
Archiwum aktualności
* 9.11 Poezja na pokładzie, gdy Karaiby za widnokręgiem
godz. 1800
CHOPIN na pozycji 14 23,4 N, 050 58,7 W. Kurs 270, prędkosć 6,0 kt, wiatr E 4B. W ciągu poprzedniej doby 161 Mm. Dzisiejszego dnia, jak na razie, 120 Mm. Do Martyniki pozostalo ok. 585 Mm. Jedziemy już od kilku dni na tym samym zestawie żagli, czyli bombramkliwrze,
wszystkich rejowych fokmasztu oraz dwóch marslach na grocie. W południe zmienilismy ponownie czas, zatem u nas już GMT-3.
Dzień nauki czwarty, czyli matematyka, nauka o języku, edukacja dla bezpieczeństwa, historia sztuki i architektury, fizyka i język
angielski.
Wczoraj odbył się wieczorek poetycki. W klasie - Pod Pikadorem - zorganizowalimy najprawdziwszy wieczorek poetycki. Wnętrze klasy pokryły dekoracje przywodzące na mysl dwudziestowieczną kawiarnię. Pani Krysia (Kuk) wraz z dziewczynami upiekła ciastka i przygotowała mrożoną kawę. W czasie wieczorku obowiązywaly stroje wieczorowe. Bosman Karol wydobył skąds krawat, a większosć dziewcząt wystąpiła w sukienkach i pięknych fryzurach. W programie wieczoru były recytacje wierszy Skamandrytów, między innymi Tuwima, Lechonia, Słonimskiego. Zaprezentowano też utwory autorskie, własne interpretacje i wiersze współczesne. Magda napisala na tę okolicznosć wiersz 'Fala' porównujący fale do kaprysnej kobiety. Jadzia wystąpiła w swietnej interpretacji piosenki z Kabaretu Starszych Panów, a bosmani + Pan Pierwszy wystapili w skeczu parodiującym Monty Pythona. Największe oklaski zebrał Pan Trzeci recytujący Tuwima oraz Pani Buska, która wykonała własną interpretację utworu 'Do prostego człowieka' - również do słów Tuwima. Po wieczorku młodzież zorganizowała potańcówkę. Żadnych okruszków ani mrożonej kawy na wykładzinie nie stwierdzono.
Pozdrawiamy w imieniu Kapitana i Załogi,
Agnieszka (wicedyrektor Szkoły) z Mateuszem (I oficer)
* 6.11 Pasat bez zmian, załoga nie próżnuje
CHOPIN na pozycji 14 20,7 N, 042 08,7 W. Kurs 270, prędkość 6,3 kt, wiatr E 4B. Do Martyniki pozostało ok. 1115 Mm.
Log pokazuje ponad 5 tys. Mm od początku rejsu. Aż nie chce się wierzyc, że przepłynęliśmy już tak wiele. Dziś nauki dzień 1 w cyklu pięciodniowym. Pogoda prześliczna, niezmienna. Pan Drugi, wywolany w trakcie bandery, od kilku dni powtarza tylko: pogoda jak w pasacie, bez zmian.
Dziś druga lekcja z nowego przedmiotu 'wiedza o żeglarstwie' o który młodzież sama poprosiła. Prowadzi, oczywiście, Kapitan.
Wczoraj na plastyce interpretowano dzieła sztuki. Nie było łatwo. Grupa, która dostała przydział na 'Panny z Avionu' męczyła w nocy III oficera, aby wytlumaczył, co widać na obrazie. W ogóle III oficer ostatnio realizuje sie artystycznie - napisał tekst piosenki satyrycznej na
nasz wieczór literacki w kawiarni 'Pod Pikadorem' i sam przygotowuje się do występu.
Młodzież zapytana o najważniejsze wydarzenie odkrzykuje: dorada!, dorada! ponieważ wczoraj bosman Karol zlowił WIELKĄ RYBĘ!
Pozdrawiam w imieniu Kapitana i załogi,
Agnieszka (wicedyrektor Szkoły)
* 4.11 Nauka i praca dla statku - i tak na okrągło
godz. 1800 GMT
CHOPIN na pozycji 14 20,3 N, 036 48,8 W. Kurs 270, prędkość 6,6 kt, wiatr E 4B (pasat). W ciągu poprzedniej doby 177 Mm. Dzisiejszego dnia, jak na razie, 112 Mm. Do Martyniki pozostalo ok. 1400 Mm. Zrobił się fordewind, więc idziemy na wszystkich żaglach na fokmaszcie i
tylko marslach na grocie. W południe zmieniliśmy czas, zatem u nas już GMT-2.
Dzień nauki czwarty. Odbył się sprawdzian z matematyki. Na statku porządki i prace bosmańskie. Czyszczenie chłodni, mycie lodówek zarówno w salonie jak i w klasie, lakierowanie relingów, ostukiwanie z rdzy i malowanie waterwajsów oraz kluz.
Pozdrawiam w imieniu Kapitana i załogi,
mateusz (I of.)
Widok z topu fokmasztu
* 3.11 W pogoni za zachodzącym słońcem
CHOPIN na pozycji 14 21,3 N 033 47,9 W. Kurs 270, prędkosc 6,9 kt,wiatr ENE 4B. W ciagu poprzedniej doby 188 Mm.
Dzisiejszego dnia, jak na razie, 98 Mm. Do Martyniki pozostalo ok. 1580 Mm. Dzisiaj odbył sie trzeci dzien tygodniowego cyklu nauki, a podczas niego kartkówka z niemieckiego oraz sprawdzian z geografii zamykający autorską część programu - meteorologię.
Bosmani założyli na grotmaszt naprawionego trumsla czyli najwyższy żagiel rejowy. Oficerowie i nauczyciele uczęszczają na kapitańskie zajecia z astronawigacji. Od rana ciąg dalszy ćwiczen z wyznaczania linii pozycyjnej metoda wysokościową.
Wieczorem uczniowie mają godzinę wychowawczą z Kapitanem. Na pokładzie wszystko w należytym porządku.
Pozdrawiam w imieniu Kapitana i załogi,
I oficer - mateusz
* 31.10 Archipelag za rufą, życie wraca do normy
Kapitan Ziemowit donosi przez satelity: FRYDERYK CHOPIN płynie na pozycji 14 st 19,6 N, 025 st 09,8 W kursem 270 st (dokładnie na zachód) z prędkością 7 węzłów przy wietrze północnym 4B. Z Cabo Verde do godz. 1200 przepłynęliśmy 94 Mm.
Dzisiaj nauki dzień piąty, czyli polski, matma, geografia, historia oraz konwersacje z angielskiego prowadzone przez naszych gości - native speaker'ów Mike'a i Sam'a. Wczoraj przedwcześnie świętowaliśmy halloween wieczorem filmowym, podczas którego obejrzeliśmy 'Dziecko Rosmary' Romana Polańskiego.
Codziennie sprawdzamy nasze talenta wędkarskie, ale z umiarkowanym rezultatem, za to na wachcie świtowej zbieramy po kilka latających ryb zabłąkanych na pokładzie.
Pochwalić należy bosmanów, którzy wybierając kotwicę upolowali całkiem niezłą sztukę - 150 kilową kotwicę Halla. Obecnie przywracamy
jej blask ostukując z rdzy i malując swieżą farbą.
Po pracach bosmańskich młodzież zbiera się na debatę przed wyborami samorządowymi - na Starszego Kubryku. O drugą kadencję stara sie Magda Kurowska z wachty I, której konkurentką jest Kasia Patryniak z II wachty. Wybory już jutro.
* 30.10 Pisze Pani od polskiego
Niedługo próbny egzamin gimnazjalny – jedna z mam zdobyła dla nas oficjalne testy z kluczem więc będziemy pisali to samo co młodzież w całej Polsce.
Jeśli chodzi o konkurs z matematyki; dzięki determinacji rodziców Kasi udało się, jeszcze na lądzie, dogadać, że dziewczyna może przystąpić do wojewódzkiego konkursu matematycznego na etapie szkolnym jeśli odpowiedniego dnia będziemy mogli odebrać i odesłać zrobione przez nią zadania. Szczęśliwie przybyliśmy na kotwicowisko tego dnia, w którym trzeba było odebrać zadania ale nie dostaliśmy zgody na zejście i nie dostaliśmy wiz. Mimo to, w nocy, Tajfun i Wiktor zabrali statkowy skaner i pontonem zawieźli dziewczynę na ląd. Na szczęście szybko trafili do kawiarenki intenetowej. Zaprzyjaźnili się z właścicielem, który pozwolił im ściągnąć i wydrukować zadania. Dziewczyna rozwiązała je na miejscu, zeskanowano jej arkusze i wysłano do szkół. Czyli można! Można przystąpić do konkursu matematycznego, będąc na Wyspach Zielonego Przylądka.
Wczoraj z Mateuszem, Olą i Wiktorem zrobiliśmy mały zwiad i dziś wysłaliśmy młodzież na wycieczkę do Citadela Velha - urokliwego miasteczka, które jest najstarszym miastem archipelagu, wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Z życia załogi mogę jeszcze napisać, że zrobiliśmy dzień sportowy w ramach przygotowań przed olimpiadą. Był rzut oszczepem,
przeciąganie liny, podciąganie (patrz zdjęcie).
Na zajęciach z języka polskiego zaczęłam dwudziestolecie międzywojenne i wraz z młodzieżą, przemianowaliśmy klasę na kawiarnię Pod Pikadorem i planujemy wieczorek poetycki wraz z pokazem obrazów wielkich abstrakcjonistów. Maciej kończy już program z meteorologii - w następnym tygodniu wielka klasówka z rozpoznawania chmur. Na francuskim Ola zadała napisanie historii miłosnej. Biedny Filip snuje się więc po pokładzie i pyta co to miłość ;)
Kapitan Ziemowit prowadzi nam też lekcję z astronawigacji - to bardzo integrujące dla kadry. Wreszcie ktoś robi coś specjalnie dla nas!
pozdrawiam,
Aga
* 29.10 Wyspy Zielonego Przylądka
FRYDERYK CHOPIN zawinąl w końcu do portu Palmeira na wyspie Sal i tu odbyła się wielka batalia o wizy. Okazało się bowiem, że miejscowe urzędy wymagaja wiz wyspowozielonoprzylądkowych, o czym nikt wcześniej nie słyszał, a każda wiza od każdego uczestnika rejsu 40 dolarów. Kapitan Ziemowit wraz z Pierwszym Oficerem Mateuszem stanęli na wysokości zadania i obronili grabież kasy okrętowej.
Już ze spokoniejszymi głowami oficerowie przeprowadzili żaglowiec do stolicy archipelagu Praia. Postój potrwa do jutra, poczem FRYDERYK CHOPIN weźmie kurs na Równik
* 25.10 Wyspy Zielonego Przylądka przed dziobem
Z pozycji podanej dziś wieczorem przez kapitana Ziemowita Barańskiewgo wynika, że jutro FRYDERYK CHOPIN powinien zawijać do zatoki Mindelo w archipelagu Wysp Zielonego Przylądka. Ale słaby wiatr z północnego wschodu, który popycha jacht z prędkością 4 węzłów może w pobliżu wysp jeszcze bardziej osłabnąć.
Na pokładzie trwa nauka i codzienne lekcje a oprócz nich bosman uczy zaplatania lin i innych prac bosmańskich
* 23.10 Wiadomość z pokładu
W drodze z Wysp Kanaryjskich do Wysp Zielonego Przylądka Chopin powinien napotykać sprzyjające wiatry (jak w poprzedniej informacji). Tymczasem ostatnio zawiało z SSW co Kapitan skomentował znakiem zapytania: Taki pasat?
Dziś nie jest lepiej bo na pozycji 20 08 N i 20 41 W z rana cisza a po południu wiatr NE tak słaby, że teraz szybkosc 3 w. Miejmy nadzieję, że pasat NE wkrótce się obudzi.
* 20.10 Wiadomość z pokładu
Message from Inmarsat-C Mobile
Chopin na pozycji 24 50 N 018 39 W. Szybkosc 8,0 kt. Wiatr NE 5B.
Szkola normalnym trybem.
Pozdrowienia,
Ziemek
* 16.10 Teneryfa
Przepłynęliśmy do Los Cristianos.
* 15.10 Teneryfa
Wieczór w porcie

Koncert z okazji Dnia Nauczyciela. Kuba Jeleński napisał specjalną piosenkę! Ma aż 8 zwrotek, każda osoba z kadry ma tam swoje 5 minut.
Oto kilka wersów o Kuku:
"W kambuzie ciągle i zawsze Pani Krysia urzęduje
Panie Jezu, mówię szczerze, jak ona świetnie gotuje!
Żaden Pascal i Makłowicz nie zastąpią Pani Krysi
My jej dziękujemy za to, że dla nas się w kuchni kisi"

Wycieczka w góry Teneryfy
* 14.10 Wyspy Kanaryjskie
Dopłynęliśmy do Santa Cruz de Tenerife!
Dziś wycieczka na wyspę Salvagem Grande - to Portugalski ścisły rezerwat przyrody, na wejście do którego wymagane jest specjalne pozwolenie. Zostaliśmy wyjątkowo zaproszeni bez niego! Na wyspie mieszka tylko dwoje strażników. Powierzchnia 7km2, siedlisko rzadkich ptaków i roślin.
* 11.10 Żegnamy Porto Santo!
Klarowanie żagli przy wyjściu z portu. Kierunek Wyspy Kanaryjskie!

* 10.10 Porto Santo
Wieczorne ogłoszenie wyników w konkursie na najlepszego detektywa. Zabawa polegała na wykryciu sprawcy morderstwa na Chopinie.


To jest życie! Odpoczywamy przed dalszym rejsem...


* 10.10 Porto Santo
Fryderyk Chopin w pięknym anturażu.

* 09.10 Archipelg Madera
Po 10 dniach żeglugi w końcu port! Pozdrawiamy z Porto Santo!
A tak wyglądały wybory na pokładzie FRYDERYKA CHOPINA.
* 08.10 Wieczorne granie na rufie
* 08.10 Informacja przesłana przez Kapitana za pośrednictwem Inmarsat
Zbliżamy sie do Madery. Zapewne jutro złapiemy kontakt telefoniczny.
Płyniemy z silnym, korzystnym wiatrem, z rekorodowymi predkosciami!
Pozdrawiam!
Kapitan
* 06.10 Wybory na s/y FRYDERYK CHOPIN
Jedyna pływająca pod polską banderą komisja wyborcza działa na żaglowcu FRYDERYK CHOPIN!
Zgromadzono na pokładzie wszystkie potrzebne dokumenty, łącznie z kartami do glosowania. Głosowało będzie 16-tu uprawnionych dorosłych członków załogi. Wyniki głosowania zostaną przekazane droga mailową do Armatora - firmy 3Oceans oraz do Centralnej Komisji Wyborczej.
15-letnia młodzież płynąca w ramach Szkoły pod Żaglami również weźmie udział w głosowaniu – 30 uczniów III klasy gimnazjalnej w trakcie lekcji z Wiedzy o Społeczeństwie zapozna sie z procedurami i odda swoje głosy, choć nie do urny, to jednak na rzeczywistych kandydatów do Sejmu i Senatu.
Cała załoga poważnie podchodzi do swoich obowiązków obywatelskich!
* 04.10 Pozycja Chopina
W menu po lewej stronie można zobaczyć, gdzie jest Fryderyk Chopin! Będziemy ten link regularnie uaktualniać.
* 01.10 Mamy informacje przesłane przez Kapitana
Płyniemy w kierunku Wysp Kanaryjskich.
Na pokładzie nauka biegnie zgodnie z programem szkolnym – z języka polskiego: utopia jako motyw literacki, z matematyki: wyrażenia algebraiczne, z fizyki: elektrostatyka, z biologii: genetyka, z chemii: metody otrzymywania soli, z historii: Oświecenie dla jednej grupy, a Wielka Rewolucja Przemysłowa dla drugiej, z geografii: meteorologia, a z języków: angielski, niemiecki i francuski, każdy w dwóch grupach zaawansowania. Uczniowie maja dodatkowo lekcje plastyki i historii sztuki oraz wiedzę o społeczeństwie.
Poza tym, praca na pokładzie, wachty i alarmy do żagli, gdy zachodzi taka potrzeba. Każdy mimowolnie uczy sie precyzyjnie gospodarować swoim wolnym czasem, bo jest go bardzo niewiele.
Pozdrawiam!
Kapitan
* 28.09Impreza na pokładzie
Polsko kanadyjska młodzież bawi sie na rufie Chopina, niestety tylko do 21 bo jutro pobudka o 5 rano
* 28.09 Poranek w Falmouth
6.30 rano słoneczny poranek w porcie, zaraz po pobudce gimnastyka poranna na kei razem z kanadyjczykami.
Po rozgrzewce zawody w przeciąganiu liny, polsko kanadyjskie. Chłopcy na cztery próby przegrywaja cztery razy, dziewczynki dwa razy przegrywają i dwa razy wygrywają ratując w ten sposób honor załogi. Młodzież kanadyjska jest 2-4 lat starsza od naszej.
* 27.09 Wymiana załóg
Na kilka chwil załogo Soerlandet i Chopina wymieniły się i odbyło się wzajemne zwiedzanie żaglowców, porównywanie, i nasz Frycek wypadł zdecydowanie lepiej, przynajmniej w naszych oczach.
zie
Koło sterowe Soerlandeta obsługują dwie osoby.
Kubryk, pomieszczenie, które spełnia funkcję klasy, jadalni i sypialni.
Młodzież przy oryginalnym kompasie żaglowca z 1927 roku
* 27.09 Muzeum Morskie
Rano jak zwykle pobudka 0 6.30 potem śniadanie, błysk w kajutach i na pokładzie, o 10 angielska telewizja robi krótki program o powrocie Chopina po czym udajemy sie do Muzeum Morskiego w Falmouth, do którego bezpłatny wstęp załatwiają nam miejscowi przyjaciele
* 26.09 W porcie
Wieczorem o 19 zacumowaliśmy w porcie w Falmouth obok norweskiego żaglowca SOERLANDET, na którym pływa Kanadyjska Szkoła pod Żaglami.
* U wybrzeży Anglii 25.09
Minęliśmy Kanał Angielski i płyniemy wzdłuż południowego wybrzeża Anglii.
Na pokładzie setki lin, trzeba wiedzieć, którą wybierać na komendę bosmana
Na rejach też nie łatwo, reja trumsla to 37 metrów ponad pokładem i w dodatku maszt się buja, ale na Ani nie robi to specjalnego wrażenia.
* 1000 mil za nami 25.09. 2011 godzina 0650
Pokonaliśmy juz 1000 mil morskich a w dodatku tej nocy o godzinie 4.44 przekroczyliśmy południk 0 i tym samym znaleliśmy się na zachodniej półkuli.
* Nauka, praca i czas wolny 24.09
Pogoda i sztormy nie dezorganizują nam codziennego życia, trwają lekcje, trzeba się uczyć, a i bosman nie odpuszcza i goni do prac bosmańskich. On też wystawi na koniec rejsu ocenę z zaangażowania i umiejetności technicznych. Dziewczyny popołudniami mają jeszcze siłę na śpiew i gitarę.
* Polepszenie pogody 23.09
Słabnie wiatr i pokazuje się słońce, życie staje sie bardziej kolorowe. Kończymy dzień w promieniach zachodzącego słońca.
* Trudne życie na przechyle
Maty antypoślizgowe na stołach, leżące szklanki, nic nie chce trzymać sie w pozycji pionowej. W trakcie podnoszenia bandery trzymamy się na nogach tylko dzięki rozciągniętym life linom. Ciasne korytarze na statku okazują się bardzo przydatne przy przechyłach, jest się o co oprzeć.
* Z realcji Kapitana (22.09.2011 godz. 2300)
Już cztery dni halsujemy pod przeciwne wiatry na Morzu Północym, w tym jedna doba sztormu. Na pokładzie wszystko w porządku, lekcje odbywają się regularnie. Załoga zadowolona.
* Z realcji I Oficera (20.09.2011 godz. 0140)
Właśnie trawersujemy Helgoland od Wschodu. Wieje 6-7B i idziemy bajdewindem lewego halsu kursem 305. Na razie niekorzystne prognozy (wiatr z Kanału Angielskiego). Zaczęło bujać. Załoga super! Lekcje pełną parą.
* Stawianie bandery
Jest 8 rano, jak codziennie, uroczyste wciągnięcie bandery na flagsztok w obecności całej załogi. Potem już luzik, śniadanie i o 9 na sześć godzin lekcji.
* Psia wachta
Trzecia wachta załapuje się na psią wachtę od 24 do 4 rano (niestety jestem w trzeciej wachcie). W tym czasie żaglowiec zbliżył sie do śluzy u wejścia do kanału i na pokładzie potrzeba więcej osób, o 4 wychodzi druga wachta, a trzecia musi zostać na pokładzie do końca śluzowania i tym samym zalicza 6 godzin wachty. Jest 6.10. Co robić, kłaśc się spać czy czekać na dzwonek pobudki na gimnastykę poranną o 7?. Wszyscy kładą sie spać, a za chwilę dzwonek, na gimnastykę poranną brakuje z "trzeciej" połowy skladu.
* Na morzu
Ostatni odcinek przed wpłynięciem do kanału Kilońskiego pokonujemy na silniku, dmucha prosto w twarz i nie ma sensu halsować, niewielka fala, wiatr około 4, młodzież robi portowy klar żagli.
* Na morzu w drodze do kanału Kilońskiego.
Wre praca na pokładzie, a bosmani mają duży zapas pomysłów, jak wypełnić czas młodzieży. Lekcje, praca, wachty, brasowanie... a kiedy czas na spanie ?
* Płyniemy
O godzinie 8.15 Chopin rzucił cumy i od razu w kanale postawił wszystkie żagle. Młodzież ochoczo wspinała się na reje i skrupulatnie wypełniała swoje obowiązki przy żaglach, na oczach rodziców i kamer telewizyjnych.
* Poranna rozgrzewka
Dziś wypływamy, ale to nie zwalnia załogi z porannej rozgrzewki, szybkie wejście na sailing i zejscie z drugiej strony to dobra pobudka
Jest 6.10
* Ształowanie (załadunek prowiantu na statek)
Młodzież ształuje prowiant na żaglowiec. Mesa załogowa jako stanowisko tranzytowe do ładowni. Dziesięć ton żywności i innych drobiazgów kuchennych jak po sznureczku w ciagu dwóch dni trafiło do ładowni, w tym 50-kilowe worki z mąką.
* Już na pokładzie
Cała załoga zaokrętowała się dzisiaj na Chopinie, wspólna fotografia rodziców, załogi i kadry.
15.09.2011
* Z ostatniej chwili
12.09.2011 Odbyła się konferencja prasowa inaugurująca nową edycję akcji "Dookoła Świata za Pomocną Dłoń".
O akcji poinformował między innymi Teleekspres:
A w najbliższą sobotę 17 września ruszamy na Martynikę w zeszłorocznym składzie!
23.07. Londyn (PAP) - Armator żaglowca "STS Fryderyk Chopin" firma 3Oceans i Fundacja "Szkoła Pod Żaglami" podpisały porozumienie o wspólnym zorganizowaniu rejsu młodzieży gimnazjalnej na Martynikę w dniach od 15 września do 15 grudnia bieżącego roku.
Jak dowiedziała się PAP, związane z tym koszty wyżywienia, paliwa i opłat portowych wzięła na siebie Fundacja. Statek popłynie tą samą trasą, co w ubiegłym roku.
Ubiegłoroczny rejs został przerwany po tym, jak żaglowiec w wyniku sztormowej pogody utracił oba maszty w odległości około 160 mil morskich na południowy zachód od wysp Scilly i został odholowany do kornwalijskiego portu Falmouth.
Uczestnicy rejsu - łącznie 36 chłopców i dziewcząt - wrócili do Polski autokarem. Obecnie są w trzeciej klasie gimnazjum i będą mogli dokończyć przerwany rejs zgodnie z pierwotnym planem. 15 września wyruszą ze Świnoujścia w kierunku Antyli, zawijając po drodze do Falmouth.
Z Karaibów powrócą do Polski samolotem, a "Fryderyk Chopin" przez jakiś czas będzie komercyjnie wykorzystany na miejscu zgodnie z planami armatora.
"Fryderyk Chopin" przez osiem miesięcy był naprawiany w Falmouth. Remont wykonała stocznia znajdująca się w tym porcie oraz miejscowa firma żeglarska A&P. Wiele prac załoga przeprowadziła we własnym zakresie. Bezpłatnie kadłub statku zbadał Polski Klub Płetwonurków "Waleń" z Londynu, zaś gdańska firma Sail Service ufundowała żagle.
Pod koniec czerwca statek powrócił do Polski. Nadal nierozstrzygnięta jest sprawa odszkodowania dla kutra Nova Spero, który odholował żaglowiec do Falmouth. Armator wpłacił kaucję na poczet pokrycia roszczeń, o których wysokości zdecyduje sąd morski. Umożliwiło to uchylenie aresztu nałożonego na statek.
We wrześniu Fundacja "Szkoła pod Żaglami" ogłosi nabór na kolejny rejs w 2012 roku. Kandydaci z drugiej klasy gimnazjum przez rok muszą wykazać się pracą społeczną i wynikami w sporcie. Pierwsza trzydziestka popłynie na ocean, a reszta otrzyma nagrody pocieszenia w postaci jednotygodniowego rejsu po Bałtyku lub na Mazurach. (PAP)
* Na CHOPINIE maszty stoją
22.03 Kapitan Ziemowit Barański zameldował z Falmouth, że w dniu dzisiejszym postawiono na FRYDERYKU CHOPINIE oba naprawione maszty. Na razie każdy z nich trzyma się na prowizorycznych sztagach i wantach, ale już rozpoczęto dopasowywanie właściwych lin olinowania stałego. Przed postawieniem każdy z masztów miał już założone i napięte krojcwanty, dzieki czemu górne części masztów były wstępnie usztywnione i wystarczyło przytrzymać kolumny prowizorycznymi linami, by bezpiecznie ustawić maszty we właściwej pozycji.
Teraz załogę stałą i wolontariuszy pracujących na pokładzie czeka żmudna praca przy zakładaniu lin olinowania ruchomego, w miarę jak przy pomocy dźwigu będą zakładane kolejne reje na swoich miejscach.
Koniec remontu za mniej więcej dwa tygodnie.
* Patronat Prezydenta
16.03 Szef Kancelarii Prezydenta, Jacek Michałowski, przesłał oficjalne pismo do biura Fundacji informujące, że Pan Prezydent Bronisław Komorowski obejmuje honorowy patronat nad projektem "Dookoła Świata za Pomocną Dłoń". W piśmie czytamy:
"Zainicjowana przez Pana akcja znakomicie służy propagowaniu wśród młodych ludzi wolontariatu i wpływa na kształtowanie społecznych postaw gimnazjalistów - zachęca do dostrzegania w otaczającym świecie ludzi potrzebujących pomocy i niesienia im jej. Nie mniej istotny jest aspekt wychowawczy trzymiesięcznego rejsu. Stawianie czoła wyzwaniom, jakie przynosi każdy dzień żeglugi przy jednoczesnym zachowaniu szacunku dla sił przyrody, przezwyciężenie własnych słabości w imię powodzenia wspólnego przedsięwzięcia, kształtowanie umiejętności współpracy - wszystko to w sposób trwały kształtuje charakter uczestniczących w rejsie nastolatków..."
* Kapitan Ziemowit donosi
10.03 Ziemowit Barański sygnalizuje z pokładu FRYDERYKA CHOPINA, że remont przebiega bardzo sprawnie. Szczególnie teraz, gdy PZU wypłaciło należne odszkodowanie, co wszyscy wokół chwalą, wydaje się, że remont dobiegnie końca bez zbędnych opóźnień.
A więc maszty są już naprawione, choć jeszcze w pozycji horyzontalnej. Bukszpryt też gotowy i właśnie jest montowany. 7 rej (z 12) nie tylko gotowych i uzbrojonych w liny, ale też z przyszytymi żaglami (komplet z Sail Servise'u zgodnie z obietnicą za darmo!).
Europejska Wyższa Szkoła Prawa i Administracji, armator CHOPINA, ma jeszcze jeden problem: prawnicy reprezentujący NOVA SPIRO, kuter który odholował CHOPINA, ciągle jeszcze stawiają wygórowane roszczenia, ale być może zadowolą się gwarancjami bankowymi, które pozwolą uchylić areszt i pożeglować do Polski.
EWSPA podtrzymuje swoje obietnice, że załogę CHOPINA w drodze do Polski bedzie stanowiła ta sama załoga ze Szkoły, która doprowadziła żaglowiec do Anglii. Co więcej - kolejny semestr Szkoły (a będzie to już III klasa gimnazjalna) odbędą ci sami uczniowie - żeby przełamać złą passę - na tej samej, uprzednio planowanej trasie.
We wrześniu 2011 ogłosimy też dla klas II. gimnazjalnych nabór kandydatów na kolejny rok Szkoły, by przez rok wolontariatu zasłużyli sobie na rejs oceaniczny jeśli zakwalifikuja się w eliminacjach, lub rejs mazurski, jeśli w eliminacjach inni okażą się lepsi.
* Targi Wiatr i Woda
04.03 Szkoła pod Żaglami ma swoje stoisko na targach Wiatr i Woda dzięki uprzejmości dyrekcji Murator Expo bez angażowania jakichkolwiek środków. W sobotę licznie stawiła sie młodzież i rodzice, okzało się, że młodzież oprócz wielu innych talentów, ma w sobie talent handlowy i bardzo skutecznie zajęła sie sprzedażą płyt, które do tej pory "nie schodziły"
* Następna ksiązka w bibliotece Szkoły pod żaglami
26.02 Ukazała się piąta pozycja z serii Biblioteki Szkoły pod Żaglami - "Dom pod żaglami" - opowieść dwojga rodziców o swoich perypetiach z dziećmi w rejsie rodzinnym na znanym skąd inąd jachcie POLONEZ, o czym zawiadamiam swoich miłych Czytelników. Premiera na Targach Wiatr i Woda (stoisko Szkoły po Żaglami) w Warszawie i w EMPiKach w całym kraju. Sprawdźcie - dobra marynistyka.
* Kolejny rejs szkoły jest juz pewny
25.02 Europejska Wyższa Szkoła Prawa i Administracji, armator CHOPINA, podpisała z moją Fundacją porozumienie, w myśl którego finansowe wspomaganie remontu CHOPINA (które było faktem od dłuższego czasu) będzie rekompensowane przy rozliczaniu kolejnych rejsów Szkoły pod Żaglami. Przy tej okazji uzgodniliśmy formalnie, że kolejny semestr Szkoły odbędzie się w terminie 15.09.2011 - 15.01.2012.
* I wszystko od początku
18.02 PZU zmieniło front. Na konferencji prasowej (zaproszenia oczywiście nie dostałem) ubezpieczyciel przekazał swoją decyzję, że pokryje koszty remontu i holowania związane z wypadkiem FRYDERYKA CHOPINA. Myślę, że Armatorowi poprawił się humor. Szkoda, że tak późno - Armator stracił kontrakty, a dzieci nadzieję na rejs atlantycki i wszyscy dużo zdrowia, a szczególnie Kapitan przejmujący się losem żaglowca.
Wszystkie media podały za PAPem tę informację. Prócz niewielkiej satysfakcji, że racja była po naszej stronie (uwzględniono sytuację pogodową), moja Fundacja musi zaczynać wszystko od początku - zabiegać o finansowanie kolejnego rejsu, namawiać kolejnych wolontariuszy, przekonywać, że wychowanie morskie potrzebne jest polskiemu społeczeństwu. A i tak potem jakiś bubek wypomni ci, że masz "parcie na szkło".
* Remont trwa
17.02 Wróciłem z Falmouth, gdzie maszty CHOPINA już prawie odbudowane - grot skończony, przy foku zostało już niewiele prac. Teraz zabieraja się do bukszprytu i nad dziobem powstaje dziwna konstrukcja-rusztowanie, która umożliwi pracę na miejscu. Przedstawiciel Polskiego Rejestru Statków czuwa, żeby wszystko było zgodne w formalnymi wymaganiami.
Reje są w komplecie, mimo obaw, że w czasie awarii jedna czy dwie się utopiły; te które były uszkodzone już są naprawione i czekają na pomalowanie.
Po pomalowaniu rej (przed tym dokładne piaskowanie) wejdzie do pracy nasza ekipa, by sukcesywnie uzbrajać reje w brasy, szoty, sztendry i w końcu żagle.
Żaglownia Sail Service (Tadeusz Wójtownicz) dotrzymała słowa - wszystkie żagle naprawione, a które były kompletnie zniszczone zostały uszyte od nowa - wszystko za darmo! Specjalny tranport organizowany przez Fundację dowiózł też liny do obsługi rej i żagli.
Gdy reje beda uzbrojone i żagle przyszyte,a maszty na swoim miejscu - dźwig będzie brał po kolei każdą reję, ustawiał na swoim miejscu, bosman przetknie bolec przy bejfucie, na ktorym reja się obraca oraz umocuje topenanty. I tak dwanaście razy.
Koniec remontu przewidywany na połowę kwi
* Już na doku
* 31.10.2010, godzina 10.17; Wiadomość od Kapitana Krzysztofa Baranowskiego.
Kapitan Krzysztof Baranowski ma bezpośredni kontakt z żaglowcem. Uczniowie są w dobrej formie, choć trochę smutni. A smutek wynika z tego, bo "chodzą wieści", że to koniec szkoły.
Chyba jest niewiele szkół, aby "wieść o końcu szkoły" tak zasmuciła uczniów.
Teraz jest to wyzwanie dla nauczycieli, wychowawców, opiekunów, aby ta "wieść" nie była prawdą, bo "Szkoła pod Żaglami" ma się zakończyć dopiero w styczniu. A awaria...? To zadanie dla stoczni, aby ją szybko usunąć.
Na razie decyzja Kapitana Krzysztofa Baranowskiego jest taka, że po usunięciu "gruzu" z pokładu uczniowie będą mogli powrócić do klasy. I nie ma żadnej decyzji o końcu Szkoły pod Żaglami.
< WSTECZ >
