
Z pokładu Fryderyka Chopina - rejs szczęśliwie zakończony
* 16.12 18.30 Koniec rejsu, pożegnanie załogi
Na lotnisku im.Fryderyka Chopina wylądowała załoga FRYDERYKA CHOPINA. Rodzice czekali z transparentami już od dwóch godzin, pasażerów kolejnych samolotów dziwił ten tłum, wykrzykujący co chwila: Już idą!
I wreszcie pojawili się, opaleni uśmiechnięci, zadowoleni... pewni siebie, poczem zawiśli na szyjach rodziców i na chwilkę stali się znów dziećmi.
W hotelu GROMADA niedaleko lotniska, obyło się oficjalne pożegnanie, rozdanie świadectw, ostatnie zalecenia. Uczestniczył w tej uroczystości Armator CHOPINA, Piotr Kulczycki, szef firmy 3Oceans, któremu uczestnicy zgotowali dziękczynną owację. Nie było szampana ani telewizyjnych kamer, ale tak wzruszająco rodzinnie, że parę dziewcząt się popłakało.
I to już koniec Szkoły pod Żaglami w edycji 2011 (a właściwie edycji 2010 z połamanymi masztami). Uczniowie mieli szczęście trafić na znakomity zespół młodych nauczycieli, którzy nie odpuścili nauki do ostatniego dnia rejsu, teraz uczniowie w macierzystych szkołach muszą udowodnić, że nie stracili semestru. Myślę, że nie będzie to trudne.
Kolejna edycja 2012 już się zgłasza pojedyńczo i dziesiątkami, zaczyna się niepewność nastepnego rejsu.
* 13.12.2011 11.00 GMT,CHOPINw drodze z Wysp Świętych na Martynikę
Wczoraj na pokładzie wielkie swieto: otrzymalismy informacje, ze Kasia Patryniak przeszla do 3 etapu Wojewodzkiego Konkursu
Matematycznego. Matematyk Tajfun pekal z dumy. Wszyscy podziwialismy Kasie poniewaz przystepowala do kolejnych etapow egzaminu w warunkach bardzo niestandardowych - przede wszystkim z przesunieciem czasowym ze wzgledu na zmiane czasu. Ostatni etap pisala o piatej rano, gdy reszta zalogi w najlepsze chrapala w kojach. Jestesmy wdzieczni rodzicom Kasi, jej szkole oraz organizatorom konkursu, ze pozwolili Kasi uczestniczyc w konkursie zaocznie.T
Tymczasem na pokladzie szal wystawiania ocen. W kazdym wolnym kacie trwaly poprawy, dopytki, powtorki i douczki. Nauczyciele biegali z dziobu na rufe i z rufy na dziob wyrywajac sobie dziennik i wzory arkusza ocen. Odbyla sie tez czterogodzinna Rada Pedagogiczna z wystawianiem ocen z zachowania.
Uczniowie uczcili to wielką bitwą na poduszki w klasie.
* 11.12.2011 15.10 GMT
CHOPIN na wyspach Świętych (Isles des Saints) koło Gwadelupy. Jutro przejscie do Fort de France.W szkole ostatnia lekcja w cyklu i ostateczne ustalenie ocen.
Pogoda nadal dziwna, wprawdzie po tygodniowych deszczach przestało padać, ale passat zachodni w miejsce wschodniego albo go wcale nie ma.
Pozdrowienia
Kapitan Ziemek
* 8.12 Mikołajki
Kilka dni, które spędzilismy kotwicząc przy Martynice, byly bardzo intensywe. Pojechalismy na wycieczkę po wyspie, której centralnym
punktem było zwiedzanie starej manufaktury rumu. Następnego dnia, na pokładzie odbyła się olimpiada sportowa. W konkurencjach zespołowych: wiosłowaniu, przeciąganiu liny i torze przeszkód zwyciężyła drużyna Iwa, dystansując wszystkich przeciwników.

W poniedziałek wybralismy się wspólnie do Fort de France. Mateusz (absolwent architektury) oprowadził nas po zabytkach starszej częsci miasta, zwracając szczególnie uwagę na perełki architektoniczne.
6 grudnia nastąpiła kulminacja występów artystycznych - w ramach wieczorku Mikołajkowego, wystąpił chór pokładowy 'Ryczące Piętnastki' pod kierownictwem Dominiki. Sekcja teatralna przygotowała żeglarskie jasełka, których poszczególne akty rozgrywały się na kolejnych fragmentach pokładu - tak, że publicznosć podążała za aktorami od mostku - po sródokręcie aż na rufę.Bohaterem finałowej sceny był bosman Karol, który wcielił sę w rolę Dzieciątka. Tego wieczoru wystąpiła też Pani Buska wraz z Kingą i Kasią, ktore zaspiewały kolędę żeglarską oraz kadra, która zaspiewała piosenkę-prezent dla uczniów, napisaną przez Panią Olę. Po spiewach, na pokładzie pojawił się swięty Mikołaj. Niektórzy szeptali, że łudząco przypominał naszego Kapitana, ale to tylko plotki. Mikoła rozdał prezenty, przygotowane własnoręcznie przez całą załogę.
Dzisiaj odpoczywalismy zwiedzając St. Lucię. Jutro lekcje i klasówka z fizyki...
Pozdrawiamy w imieniu całej załogi,
kapitan, Aga i Mateusz.

* 2.12 Okropne te Karaiby... w dodatku uczyć się każą
CHOPIN na kotwicy w Anse Mitan obok najwiekszego miasta Martyniki - Fort de France. Na logu 7010 Mm. Żegluga z Saint Maarten przebiegła sprawnie choć w nietypowo deszczowej pogodzie. Teraz przed nam 3 dni postoju, wycieczka po Martynice, załatwianie spraw technicznych i oczekiwanie na przylot dziennikarki z "Rzeczpospolitej" (w ramach patronatu medialnego). Dalsze plany żeglugowe to St. Lucia i Isles des Saints, ewentualnie Guadelupa.
Powrót na Marynikę 13 grudnia, klar i zdanie statku. Prace konserwacyjne na statku idą planowo, pozostają tylko poprawki malowania na biało, bulaje, reling, wentylatory.
Pozdrowienia
kapitan Ziemek.
Serdeczne pozdrowienia z Martyniki. Ostatnio rejs przebiega w atmosferze wysoce artystycznej. Zaczęło się 29 listopada, kiedy Konrad na plastyce zarzadził robienie portretów fotograficznych. W ciągu kolejnego dnia na pokładzie trwała sesja zdjęciowa. W ruch poszły akcesoria do makijażu oraz najdziwniejsze rekwizyty. Było bardzo wesoło, zwłaszcza gdy do swoich zdjeć pozował Kuba Jeleński z twarzą pomalowaną na biało, czy Julka Stalmach pozująca do góry nogami na wantach. Ogólna wesolosć przypomniała nam, że nadarza się swietna okazja do zabawy: Andrzejki.
Z inicjatywy Kasi Kozubal klasa przeksztalciła się w salon wróżb. Wróżka Kinga, Julka i Doma przepowiadałly przyszłosć uczniom i kadrze, wróżyły z kart oraz dłoni, a następnie aranżowaly partnerów do tańca. Po wróżbach zaranżowano tańce, któore brutalnie przerwał Kapitan - no ale trzeba go zrozumieć - błlo już dłuuuugo po ciszy nocnej.
Kolejny dzień zaczęlismy lekcjami. Polonistka Aga od rana w złym humorze, ponieważ na klasówce z polskiego był istny pogrom. Geografia poszła nie lepiej - a przecież zbliża się koniec semestru. Klasa w panice: jeszcze sprawdzian z WOSu, fizyki, chemii... W wolnym czasie mesa załogowa przekształca się w bibliotekę - wszyscy kują.
Duch artystyczny jednak nas nie opuscił: Doma zabrała się za organizację chóru na Mikolajki. W nasz napięty grafik musimy teraz wpisać próby i naukę czytania nut. W związku z nadchodzącymi sprawdzianami dzisiaj 'dyrekcja' zarządziła po południu obowiązkowe douczki i konsultacje. Nie ma zejscia na ląd - i są ograniczenia w chlapaniu się bez przerwy, poniewaz pan mechanik zarządzil oszczędzanie wody. Na płytkich wodach zatoki Fort de France nie może pracować desalinator.
Okropne te Karaiby
Pozdrawiamy w imieniu gnębionej załogi,
Aga (polonistka) i Mateusz (I of.)
* 22.11 Lekcje, lekcje i trochę wysp
CHOPIN w Port Elizabeth na wyspie Bequia (ST.Vincent i Grenadiny)
Dalsze plany to dłuższa żegluga na północ i lekcje przez pare dni.
Wczorajszy dzień spędziliśmy pod palmami Mayreau. Przed południem
poszliśmy wszyscy nurkować w okolicach rafy koralowej. Wielkiej rafy
nie znaleźliśmy, ale miło było popływać pośród kolorowych ryb i
pooglądać proste koralowce, sargasy i wodorosty. Popołudniu część
załogi udała się na drugą stronę wyspy, aby wykąpać się w morzu po
stronie atlantyckiej. Na północnej plaży znaleźliśmy dość niską palmę
kokosową i Kacper vel Zdobywca wspiął się na nią, żeby zrzucić kilka
orzechów wprost w ręce czekających na ziemi dam. Inni też próbowali,
niestety padli na plażę pokonani. Opici mleczkiem kokosowym
wróciliśmy na stronę karaibską i zorganizowaliśmy sobie kolację przy
ognisku. Lokalny restaurator użyczył nam miejsca na swojej plaży oraz
zapas drewna. Piekliśmy kiełbaski, śpiewaliśmy szanty a komary gryzły
jak na Mazurach. Po posiłku postanowiliśmy zagrać w 'Mafię', więc przy
blasku ognia część załogantów wcieliła się w gangsterów włoskiej
mafii, a część w załogę dzielnego detektywa Kataniego. Niestety, tym
razem wygrała mafia i zginęli wszyscy gracze reprezentujący
niewinnych mieszkańców Palermo.
Pozdrawiamy w imieniu całej załogi,
Kapitan, Aga i Mateusz
* 20.11 Nauczyciele dają w kość
CHOPIN na kotwicy przy wyspie Mayreau na logu całkowitym 6391 Mm.
Karaiby są naprawdę wspaniale. Pogoda świetna, no może z wyjątkiem
wczorajszego dnia, kiedy padało. Była straszna ulewa, ale i to nie
przeszkodziło nam w kapeli. Woda była jeszcze cieplejsza, a pływanie
sprawiało jeszcze większą frajdę. Lekcje nadal trwają, a nauczyciele
dają w kość, nie odpuszczają. Ale my się nie poddajemy i korzystamy z
uroków każdej z wysp po kolei. Gorące pozdrowienia z gorących
Karaibów przesyła cała załoga uczniowska :) W imieniu załogi - Hania.
W imieniu nauczycieli możemy pochwalić się wczorajszymi lekcjami w
terenie. Wcielamy w życie postulaty outdoor education :)
Uczestniczyliśmy wczoraj w objazdowej wycieczce po Carriacou.
Ponownie mieliśmy okazję podziwiać wspaniałą przyrodę i dowiedzieć
się sporo o tym, jak mieszkańcy radzą sobie z kapryśnym klimatem i
brakiem słodkiej wody na wyspie. Odwiedziliśmy szpital na najwyższym
szczycie oraz dowiedzieliśmy się jaką rolę odgrywali taksówkarze w
trakcie lądowania samolotów ratunkowych - ale o tym opowiemy jak
wrócimy. Po wycieczce przyszła czas na kąpiel i plażowanie na
Paradise Beach. Uczniowie zaopatrzeni w maski, rurki oraz płetwy
nurkowali i podnosili z dna jeżowce, kraby, rozgwiazdy poczym
studiowali ich szczegóły anatomiczne. W trakcie tej 'lekcji' żaden
zwierzak nie ucierpiał. Z dna podnosiliśmy też piękne muszle, kawałki
koralowców i wijące się wodorosty. Przyroda naprawdę nas tu zachwyca.
Pozdrawiamy w imieniu wszystkich odkrywców, Agnieszka i Mateusz.
Kapitan jak zwykle tylko pozdrawia, bo załoga i nauczyciele
chyba już wszystko napisali. Ziemek
* 17.11 Egzaminy
2011.11.17 Morze Karaibskie, 1130 LT (1530 GMT)
'Chopin' na pozycji 13 52,6' N 061 19,4' W, kurs 165, prędkość 2,5
kt, wiatr E 3B. Od wyjścia z Portsmouth przepłynęliśmy 106 Mm.
Płyniemy na wyspę Caurricou do portu Hillsborough, aby przez
najbliższe dni kręcić się po Grenadinach. Wczoraj wypłynęliśmy z
Dominiki. Dziś drugi dzień nauki i powolny powrót do normalnego trybu
szkolnego. W dniach 12.11 - 15.11 przeprowadziliśmy próbny egzamin
gimnazjalny, przygotowany przez Centralna Komisje Egzaminacyjna
Ogólna średnia: język polski 79,11% (39,56 pkt), matematyka: 62,59% (18,58 pkt),
przyrodniczy: 61,85% (18,56 pkt), humanistyczny: 67,74 % (21 pkt),
język obcy: 71,02% (28,4 pkt).
Po egzaminach na uczniów czekała nagroda: całodniowa wycieczka po
Dominice. Mieliśmy okazję obejrzeć plantacje bananowców, najbardziej
charakterystyczne rośliny tj. hibiskus, imbir, palmy królewskie oraz
odwiedzić rezerwat rdzennych mieszkańców wyspy, u których można było
kupić ręcznie robioną biżuterię czy koszyki. Po kąpieli w sąsiedztwie
Red Rocks kierowca naszego busa wyjął maczetę i rozłupał dla nas
kilka orzechów kokosowych znalezionych przy drodze. Wreszcie
poczuliśmy, że naprawdę jesteśmy na Karaibach. Na koniec
odwiedziliśmy rezerwat lasu tropikalnego gdzie, poza podziwianiem
ogromnych roślin i kwiatów, mogliśmy wykąpać się pod wodospadem
Emerald Pool. Następnego dnia, dla chętnych, była zorganizowana
wycieczka do rezerwatu Indian River- pięknej słodko- słonej rzeki, której dzika przyroda zapierała dech w piersiach.
Nasz przewodnik, z duma pokazywał nam miejsca, w których
kręcono 'Piratów z Karaibów'.
Pozdrawiamy w imieniu Kapitana i załogi, Agnieszka i Mateusz.

* 12.11 Dopływamy!
CHOPIN w dniu 12.11.2011 19.45 GMT na pozycji 15 23 N 059 00 W szybkosć 7 w.
W szkole sprawdzian wiedzy gimnazjalnej z języka polskiego i przedmiotów przyrodniczych, jutro matematyka i języki. Wyniki jeszcze nieznane, pojutrze będzie podsumowanie, być może już w porcie, którym będzie Portsmouth na wyspie Dominica.
Pozdrowienia
Ziemek (Kapitan)
* 11.11 Dzień Niepodległosci, dzień wolny od nauki
godz. 14.35 GMT
CHOPIN na pozycji 14 28 N i 055 29 W, prędkosć 6,0 kt, wiatr E 4B. W ciągu poprzedniej doby 131 Mm.
W piątym dniu nauki ciężko było utrzymać wszystkich w klasie, ponieważ wszyscy tęsknili do dzisiejszego dnia wolnego.
Od rana była matematyka, na przemian z językiem polskim - na którym przerabiamy zagadnienia związane z początkami kina i domniemaną smiercią teatru. Lekcje urozmaicają nam utwory z Filmoteki Szkolnej, przekazanej przez Narodowy Instytut Wizualny. Na geografii uksztaltowanie Polski, na historii powtórzenie wiadomosci z Wielkiej Rewolucji Francuskiej i rozbiorów. Najlepiej wszyscy bawią się na konwersacjach z naszymi amerykanskimi goscmi. Jedna grupa uczyła się magicznych sztuczek (po angielsku), a druga dyskutowała o nałogach i problemach społecznych.Obecnosc native speakerów znacznie przyspieszyla naukę angielskiego - nie ma więc obaw przed zbliżającym się, próbnym egzaminem gimnazjalnym - wszyscy zdecydowali się podchodzić do wersji rozszerzonej.
Dzisiaj Swięto Niepodleglosci i dzień wolny od zajęć.
Pozdrawiamy w imieniu Kapitana i zalogi,
Agnieszka z Mateuszem

